Matrix Overloaded?
Byłem na nowym Matrixie. Film jest na "5":
- efekty specjalne = 5;
- dynamika = 5;
- głupota scenariusza = 5;
Odniosłem wrażenie, że film ten powstał tylko i wyłącznie po to, żeby pokazać trochę efektów specjalnych.
Teraz pozwolę sobie trochę poprzepowiadać:
W trzeciej części okaże się, że "rzeczywistość" (nie macierz!) w której żyją ludzie też jest Matrixem (Existenz??). Naszło mnie to po scenie rozmowy z Architektem (cyt. z pamięci: "pierwszy projekt był idealny, ale też klapa; drugi oparty na waszej historii też się nie powiódł"; a teraz jest cacy!) oraz scenie, w której Neo "wyłączył" mątwy.
Koniec przepowiedni :-)
Scena "reanimacji" przyprawiła połowę sali o śmiech :-)


Komentarze do wpisu
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
zgoda (jarek)
Na szczęście nie wybieram się na reaktor.
28 maja 2003, 10:43:22
Dodaj komentarz