Robię sprawozdanie na uczelnie, obliczam jakieś zakichane światłowody (jak wiadomo dla programisty jest to niezbędne. Jak przystało na "normalnego" informatyka używam SciLaba (wiem, wiem: GNU Octave lepszy bo GNU :-), ale dla mnie mniej intuicyjny) i LaTeXa (cudne narzędzia). Ale zamiast pisać to co trzeba, to przez dłuższy czas walczyłem z dodaniem SciLaba do LaTeXowego pakietu listings. A pewnie miałbym już wszystko zrobione... Ciekawe czy skończę do wieczora czy znów znajdę sobie jakieś magiczne zajęcie?
no gdzie to jest