Trzeba na odwyk?
Chyba uzależniony od internetu jestem :-/
Sieć osiedlowa nam dzisiaj pada (nawet nie wiem czy ten wpis dojdzie) a ja źle się czuję. No szlag mnie trafia jak musze na otwarcie się jogger.pl czy 7thguar.net czekać 5 minut. A co będzie jak całowicie odetną? Aż strach myśleć....


Komentarze do wpisu
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
bluszcz
Nie na odwyk, kobietę sobie znajdź (najskuteczniejsza obrona przed komputerem ;)
11 czerwca 2003, 08:58:16
bmalkow
Mam żonę. Ale Ona teraz jest w pracy a ja na "urlopie" laborki męczę: SciLab+Latex, a przerwa jakaś się czasem należy :-)
11 czerwca 2003, 09:28:07
fedajkin
E tam odwyk... Wszystko jest w normie ;)
11 czerwca 2003, 09:45:19
zgoda (jarek)
Bluszcz - u mnie nie działa. Żona przegrywa z komputerem.
11 czerwca 2003, 10:09:21
spleen
Fakt, to traumatyczne jak facet zamiast poleżeć trochę z kobietą w łóżku i się poprzewracać, to z rana wyskakuje czytać newsy ;) Mam uraz ;)
11 czerwca 2003, 10:20:26
Dodaj komentarz