Naprawiam i psuję
Dzisiejszy dzień w pracy upłynął mi pod znakiem refaktoringu kodu i psucia serwera.
Kiedyś popełniłem potężny błąd i w strutsowych akcjach użyłem zmiennych globalnych. Sytuacja tragiczna zważywszy, że kilku klientów obsługuje ta sama instancja klasy. W przypływie pomroczności jasnej albo czegoś między katarem a wypadkiem zapomniałem o tym. Wstyd!
Potem postanowiłem zrobić testy obciążeniowe serwera aplikacyjnego za pomocą JMetera. Ustawiłem 40 wątków i sekwencję czynności do wykonania. Po kilkunastu minutach pracy serwer zdechł. I to nie Tomcat ale cały Linux. Po wkroczeniu do serwerowni i reboocie komputera, admin zaczął oglądać logi. Ostatni przedśmiertny zapis to
Na noc znów zapuszczę testy.
Kiedyś popełniłem potężny błąd i w strutsowych akcjach użyłem zmiennych globalnych. Sytuacja tragiczna zważywszy, że kilku klientów obsługuje ta sama instancja klasy. W przypływie pomroczności jasnej albo czegoś między katarem a wypadkiem zapomniałem o tym. Wstyd!
Potem postanowiłem zrobić testy obciążeniowe serwera aplikacyjnego za pomocą JMetera. Ustawiłem 40 wątków i sekwencję czynności do wykonania. Po kilkunastu minutach pracy serwer zdechł. I to nie Tomcat ale cały Linux. Po wkroczeniu do serwerowni i reboocie komputera, admin zaczął oglądać logi. Ostatni przedśmiertny zapis to
APIC error on CPU3.Na noc znów zapuszczę testy.


Komentarze do wpisu
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
Jeszcze nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz