Ogólne

A u dzidziusia...

09 lipca, 2004 o 07:12:42 Dodaj komentarz Poziom: 0 Permalink
A u dzidziusia wszystko dobrze. Wczoraj Żona była u lekarza. Jednak warto było wykupić dodatkowe ubezpieczenie: bez kolejek z uśmiechem, bez dodatkowego wyciągania forsy z kieszeni.
Przy okazji wyszło na jaw, że to na pewno moje dziecko: okazało się, że to wredota jest. Lekarka chciała słuchowisko urządzić (w rolach głównych serce dziecka). Niestety, wspomniana wredota nie dała się namierzyć. Słychać było tylko szuranie podczas ucieczki spod mikrofonu.
Pozostało 171 dni.

Komentarze do wpisu

Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.

#

PeTe

My nie mamy dodatkowego ubezpieczenia, tylko dobrego lekarza :) 20PLN za wizytę to chyba nie jest wyciąganie forsy z kieszeni?

Co do wiercipięty, to jeszcze napewno wiele ciekawych wrażeń Wam dostarczy :)

09 lipca 2004, 11:25:52

#

bmalkow

Czy lekarz dobry zobaczymy. Na razie jestem do przodu (finansowo) bo badania na które Maja była kierowana kosztowałyby więcej niż kilka (chyba trzy) abonamentów.

09 lipca 2004, 11:30:42

#

PeTe

No tak badania... o tym zapomniałem ...

09 lipca 2004, 11:31:50

Dodaj komentarz

Markdown ( szczegółowy opis znaczników ):
*em* | 1. lista 2. numerowana | * lista wypunktowana | _strong_ | [link](http://) | | > cytat.