Na wszystkim w całym mieszkaniu osiadł pył z ciętej glazury. To pomarańczowe gówno jest wszędzie! Same kafelki w łazience będę musiał chyba myć z 8 lub 16 razy -- po jednym myciu zawsze coś zostaje.
Jak to wszystko się wreszcie skończy to chyba wybiorę się do sanatorium.