Maja jeszcze nie urodziła. Dzisiaj najprawdopodobniej pójdzie do szpitala na wywoływanie. Coś się małemu nie spieszy, siedzi sobie "w środku" i tak mu dobrze. Inteligentny jest i wie, że za kilkanaście lat będzie robił co się da żeby "tam" wrócić...
Inna teoria głosi, projekty teleinformatyczne nigdy nie są na czas. Wszak żona skończyła telekomunikację cyfrową a ja jestem programistą. Najprawdopodobniej więc Hubert pojawi się z dużym opóźnieniem, będzie drogi w utrzymaniu i okaże się dziewczynką.
trzymam kciuki ...
Najpewniej młod[ya] postanowił(a) dać Ci ostatnią szansę na wyspanie się - trzeba było to wykorzystać. Bo teraz będziesz mógł o tym zapomnieć. Powodzenia, wszystko będzie dobrze!
Nie przejmuj się... chłopcy podobno leniwi są i się nie spieszą ;-)