Dodane 04 marca 2005 o 12:12:46 w kategorii
'
Ogólne
'.
Jaka jest różnica w zapisie NIPu tak: 777-777-77-77, a tak: 777-77-77-777? Czemu tej księgowej tak bardzo na tym zależy? Dzięki takim pomysłom wali się wszystko: od warstwy danych do warstwy wizualizacji.
O ile dobrze pamiętam, to na początku było tak, że w formacie 3-3-2-2 nip dostawały osoby fizyczne, a firmy 3-2-2-3. I było kilka chryj w urzędach skarbowych, jak na fakturach było wpisane inaczej. Tyle, że osoba fizyczna, która zarejestruje działalność, działa pod swoim ,,fizycznym'' nipem i taki podział jest do d*. Oczywiście, duplikatów i tak nie było, więc krzyk i afery były tylko przez głupotę urzędasów. A nip sobie przechowuj w trzynastopolowym polu tekstowym i tyle. Albo trzymaj dwa razy: 13 znaków do wyświetlania i 10 (z wywalonymi kreskami) do wyszukiwań. I Tobie będzie wygodnie i księgowa będzie zadowolona, że ma, jak jej paranoja nakazuje... ;)
Właśnie się dowiedziałem, że babka wymiękła i nie wie co zrobić, bo dostała dwie faktury od tego samego dostawcy: NIP ten sam, ale raz zapisany xxx-xxx-xx-xx a raz xxx-xx-xx-xxx.
Najprzyjemniej osobiście, ale może być problem. Snajperką nie wyrobisz. Za dużo ich... Może lepiej spędzić w jedno miejsce i napalmem potraktować? Mogłoby ładnie wyglądać...
Grinpis się znalazł! ;D Załóż Towarzystwo Opieki nad Księgowymi. Zauważ różnicę pomiędzy księgowym z prawdziwego zdarzenia, który rozumie przepisy i potrafi się wśród nich poruszać a tą księgarką, o której tu mowa. To takie cudo, które narobi firmie więcej kłopotów, niż byłoby bez niej. Strzelać i do rowu, nie inaczej. :)
10. 3stan | 04 marca 2005,16:30:26 |
,,Problem'' NIP-u to jeden z kilku klasyków księgowości oraz jeden z dramatów informatyki. NIP to LICZBA dziesięciocyfrowa! I tak powinien być traktowany. Tak też traktuje go np. ZUS, gdzie nie ma kreseczek. Ew. kreseczki są dla ułatwienia dla człowieka. Wg mnie Twój system jest do BANI, jeśli kreski są dla niego ważne. Potem mamy tak, że mój pracodawca w jednym sklepie figuruje w bazie kilka razy :). Szukanie, sortowanie, dodawanie powinno być niezależne od kresek.
Ja bym w bazie trzymał NIP w postaci bezkreskowej, jako 10cyfrową liczbę, a kreskowanie zrobił wyłącznie w warstwie UI. I wtedy można upartym klientom dać przełącznik, bo tak prościej niż tłumaczyć, że kreski nie mają żadnego znaczenia!
3stan: ja NIGDZIE nie napisałem, że dla mojego systemu kreski są ważne! W bazie NIP przechowywany jest bezkreskowo, a kreski dodawane są jedynie w warstwie prezentacji, niestety tylko xxx-xxx-xx-xx. NIE przechowuję informacji pozwalających na prezentowanie NIPu w formie, w jakiej został wprowadzonny.
Ja tam mogę paniusi dać przełącznik, albo w ustawieniach niech sobie wpisze czy woli 3-3-2-2 czy 3-2-3-2 czy 2-3-1-4 - mi to wszystko jedno, ale nie wyświetlę jej tego NIPu w postaci w jakiej został wprowadzony.
Zresztą mogłem się tego spodziewać. 98.3% wszystkich uwag co do programu dotyczą właśnie UI: że tło w niewłaściwym kolorze, że może troszkę jaśniejsze pola...
12. 3stan | 07 marca 2005,08:22:37 |
No to jej daj ten przełączniczek... :) Albo dodaj do bazy info o masce dla NIP-u, jak się uprze bardzo :)
Ja po prostu przeżywam jakieś koszmary w sklepach, które mają takie badziewiate systemy, że nie potrafią znaleźć danych po czym innym niż NIP, zaś sam NIP musi być podawany dokładnie tak samo, jak przy wpisywaniu.
Znam ten ból. Paniusi łatwiej jest wprowadzić dane klienta po raz kolejny niż odnaleźć go w bazie :-/
14. 3stan | 07 marca 2005,08:26:31 |
Tylko zrób potem zestawienie faktur albo obrotów albo cokolwiek. Ja naprawdę nie rozumiem, dlaczego najpopularniejsze są te systemy, które są najbardziej skopane....
Dlaczego? Przecież to proste - pozwalają nie myśleć. Mam do czynienia z jednym takim użytkownikiem. Sekretarka, której zadaniem jest m.in. wpisywanie korespondencji. W jednej z podklas korespondencji system ostrzega, gdy zauważa duplikat. Co ona robi? Nie myślcie, że sprawdza, czy aby przypadkiem nie wpisuje po raz kolejny tej samej kartki. Nie ona po prostu w numerze uchwały dopisuje na końcu slash, kropkę, cokolwiek. I jej działa. A potem dalsi użytkownicy rzucają mięsem. O tym, że zamiast wybrać z listy korespondentów (których _sama_ wcześniej wpisała), wpisuje ich ponownie, tylko nieco inaczej, nie wspominam. A to jest urząd - stałych korespondentów jest około 200, da się spamiętać!
Księgowej zależy, bo się przyzwyczaiła i tak jest na kwitach, spokojnie możesz jej powiedzieć "nie".
Takie jest też moje zdanie! Ale molestowany jestem już od dłuższego czasu i zaczyna mi to wychodzić bokiem.
O ile dobrze pamiętam, to na początku było tak, że w formacie 3-3-2-2 nip dostawały osoby fizyczne, a firmy 3-2-2-3. I było kilka chryj w urzędach skarbowych, jak na fakturach było wpisane inaczej. Tyle, że osoba fizyczna, która zarejestruje działalność, działa pod swoim ,,fizycznym'' nipem i taki podział jest do d*. Oczywiście, duplikatów i tak nie było, więc krzyk i afery były tylko przez głupotę urzędasów. A nip sobie przechowuj w trzynastopolowym polu tekstowym i tyle. Albo trzymaj dwa razy: 13 znaków do wyświetlania i 10 (z wywalonymi kreskami) do wyszukiwań. I Tobie będzie wygodnie i księgowa będzie zadowolona, że ma, jak jej paranoja nakazuje... ;)
Właśnie się dowiedziałem, że babka wymiękła i nie wie co zrobić, bo dostała dwie faktury od tego samego dostawcy: NIP ten sam, ale raz zapisany xxx-xxx-xx-xx a raz xxx-xx-xx-xxx.
Bałbym się taką księgową zatrudnić.
Zastrzelić. Profilaktycznie. A potem wszystkich innych księgowych. Zaraz po urzędasach ze skarbówek i innych band rozbójniczych. ;)
Strzelamy osobiście, czy robimy ściepę na snajpera?
Nie zabija się księgowych.
Najprzyjemniej osobiście, ale może być problem. Snajperką nie wyrobisz. Za dużo ich... Może lepiej spędzić w jedno miejsce i napalmem potraktować? Mogłoby ładnie wyglądać...
Grinpis się znalazł! ;D Załóż Towarzystwo Opieki nad Księgowymi. Zauważ różnicę pomiędzy księgowym z prawdziwego zdarzenia, który rozumie przepisy i potrafi się wśród nich poruszać a tą księgarką, o której tu mowa. To takie cudo, które narobi firmie więcej kłopotów, niż byłoby bez niej. Strzelać i do rowu, nie inaczej. :)
,,Problem'' NIP-u to jeden z kilku klasyków księgowości oraz jeden z dramatów informatyki. NIP to LICZBA dziesięciocyfrowa! I tak powinien być traktowany. Tak też traktuje go np. ZUS, gdzie nie ma kreseczek. Ew. kreseczki są dla ułatwienia dla człowieka. Wg mnie Twój system jest do BANI, jeśli kreski są dla niego ważne. Potem mamy tak, że mój pracodawca w jednym sklepie figuruje w bazie kilka razy :). Szukanie, sortowanie, dodawanie powinno być niezależne od kresek.
Ja bym w bazie trzymał NIP w postaci bezkreskowej, jako 10cyfrową liczbę, a kreskowanie zrobił wyłącznie w warstwie UI. I wtedy można upartym klientom dać przełącznik, bo tak prościej niż tłumaczyć, że kreski nie mają żadnego znaczenia!
3stan: ja NIGDZIE nie napisałem, że dla mojego systemu kreski są ważne! W bazie NIP przechowywany jest bezkreskowo, a kreski dodawane są jedynie w warstwie prezentacji, niestety tylko xxx-xxx-xx-xx. NIE przechowuję informacji pozwalających na prezentowanie NIPu w formie, w jakiej został wprowadzonny.
Ja tam mogę paniusi dać przełącznik, albo w ustawieniach niech sobie wpisze czy woli 3-3-2-2 czy 3-2-3-2 czy 2-3-1-4 - mi to wszystko jedno, ale nie wyświetlę jej tego NIPu w postaci w jakiej został wprowadzony.
Zresztą mogłem się tego spodziewać. 98.3% wszystkich uwag co do programu dotyczą właśnie UI: że tło w niewłaściwym kolorze, że może troszkę jaśniejsze pola...
No to jej daj ten przełączniczek... :) Albo dodaj do bazy info o masce dla NIP-u, jak się uprze bardzo :)
Ja po prostu przeżywam jakieś koszmary w sklepach, które mają takie badziewiate systemy, że nie potrafią znaleźć danych po czym innym niż NIP, zaś sam NIP musi być podawany dokładnie tak samo, jak przy wpisywaniu.
Znam ten ból. Paniusi łatwiej jest wprowadzić dane klienta po raz kolejny niż odnaleźć go w bazie :-/
Tylko zrób potem zestawienie faktur albo obrotów albo cokolwiek. Ja naprawdę nie rozumiem, dlaczego najpopularniejsze są te systemy, które są najbardziej skopane....
Dlaczego? Przecież to proste - pozwalają nie myśleć. Mam do czynienia z jednym takim użytkownikiem. Sekretarka, której zadaniem jest m.in. wpisywanie korespondencji. W jednej z podklas korespondencji system ostrzega, gdy zauważa duplikat. Co ona robi? Nie myślcie, że sprawdza, czy aby przypadkiem nie wpisuje po raz kolejny tej samej kartki. Nie ona po prostu w numerze uchwały dopisuje na końcu slash, kropkę, cokolwiek. I jej działa. A potem dalsi użytkownicy rzucają mięsem. O tym, że zamiast wybrać z listy korespondentów (których _sama_ wcześniej wpisała), wpisuje ich ponownie, tylko nieco inaczej, nie wspominam. A to jest urząd - stałych korespondentów jest około 200, da się spamiętać!