Prośba o krew
Nie... nie chodzi mi o składniki do Krwawej Mary. Krwi potrzebuje mój ojciec, który w sierpniu ma przejść operację zastawki. No... Ojcu to ta krew też nie jest potrzebna. Po prostu, to chyba taka legalna forma łapówki, że stawiając się na operację należy przynieść kopertę z odpowiednią ilością zaświadczeń o oddanej na rzecz pacjenta krwi.
Ja, niestety, ze względu na zaburzenia rytmu serca odpadłem w przedbiegach -- chcą krwi tylko od zdrowych.
Jakby ktoś uważał, że ma o 450ml krwi za dużo, i może się takiej ilości pozbyć proszę o kontakt via jabber w celu ustalenia szczegółów.
Z góry dziękuję!
Otagowano: krew,


Komentarze do wpisu
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
Kasia
Może zorganizuj jakąś "wampiriadę". Kumpel tak robi raz na dwa miesiące. Przyjeżdża cała ekipa z fotelami z takimi tam i całe biuro oddaje krew. Tylko się musisz dowiedzieć w PCK jak to wygląda i dokładnie na czym polega.
Warto spróbować.
14 lipca 2006, 10:25:40
bmalkow
Aż tak to nie trzeba :-)
Potrzebuję cztery kartki (po 450ml) wskazujące mojego ojca jako biorcę.
14 lipca 2006, 10:37:41
iss
Ale chyba jakaś zgodność grup musi być?
14 lipca 2006, 11:27:58
bmalkow
iss: nie. Musi być kwitek, że na rzecz pacjenta oddano łącznie 1800ml. Dowolnej grupy.
14 lipca 2006, 11:30:18
Medra
Przejdź się pod punkt krwiodastwa, lub pod autobus jak takie miewasz, każdego wchodzącego pytaj czy się zgodzi oddać krew dla Twego ojca - uzbierasz ludzi w 15 minut jeśli chodzi o autobus (zwykle jest kolejka), w centrum krwiodastwa nie wiem.
Przynajmniej mnie dotąd za każdym razem ktoś prosił o oddanie dla kogoś, nawet 3 tyg temu, także sorry póki co oddać nie mogę, chyba że dasz znać kiedy dokładnie ten zabieg, może zdążę.
14 lipca 2006, 17:03:09
Dodaj komentarz