Zadzwonił do mnie rano jakiś kurier że ma przesyłkę dla mnie z "nie der landów czy jakoś tak". Oczywiście zostałem poinformowany, że nie ma mnie w domu. Zapytał czy może zostawić paczkę u sąsiadów. Ja na to że tylko pod 18. Dzwoni. Nikogo nie ma... Pyta czy może zostawić gdzie indziej. Nie! "Właśnie wchodzi jakaś pani spod dwójki, to może ja u niej zostawię?". Zdołałem tylko wydusić, że "chyba pan sobie jaja robi".
Po południu Żonka wraca do domu. Na schodach spotyka kuriera. "Pani może pod 17?", "Tak", "Przesyłka dla pani. Proszę. Podpis. Dowidzenia." Kurde! Każdy mógł poprosić o tą paczkę...
A w paczuszce? A w paczuszce ładna balia z napisem "Beer cooler" oraz sześć piwek marki Amsterdam. Woltaż od 4% do 11.6%
I też nie wiem jak się odwdzięczyć ;-)