Święty Mikołaj po holendersku ;-D
Zadzwonił do mnie rano jakiś kurier że ma przesyłkę dla mnie z "nie der landów czy jakoś tak". Oczywiście zostałem poinformowany, że nie ma mnie w domu. Zapytał czy może zostawić paczkę u sąsiadów. Ja na to że tylko pod 18. Dzwoni. Nikogo nie ma... Pyta czy może zostawić gdzie indziej. Nie! "Właśnie wchodzi jakaś pani spod dwójki, to może ja u niej zostawię?". Zdołałem tylko wydusić, że "chyba pan sobie jaja robi".
Po południu Żonka wraca do domu. Na schodach spotyka kuriera. "Pani może pod 17?", "Tak", "Przesyłka dla pani. Proszę. Podpis. Dowidzenia." Kurde! Każdy mógł poprosić o tą paczkę...
A w paczuszce? A w paczuszce ładna balia z napisem "Beer cooler" oraz sześć piwek marki Amsterdam. Woltaż od 4% do 11.6%
I też nie wiem jak się odwdzięczyć ;-)


Komentarze do wpisu
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
Ika
No cóż... to pozostaje polska wódka, najlepiej jakaś księzycówka ;-)
13 grudnia 2006, 22:33:20
magda
Napoleon? :)
26 stycznia 2007, 22:22:38
Dodaj komentarz