Dzisiaj wreszcie wybrałem się na pole golfowe i to z bratem.
Niestety, rozegraliśmy tylko cztery dołki, bo „smycz” ciągle dzwoniła. Ale i tak chyba udało mi się zarazić brata bakcylem.
Nabyłem też używany zestaw kijów wraz z torbą (dzięki da.killa!), tak więc jestem już prawie golfistą — brak mi butów i rękawiczki ;-)
A na poważnie, to brak mi piłeczki treningowej, żebym mógł ćwiczyć za domem :-)
Mam nadzieję, że następnym razem wpadniecie przynajmniej na dziewiątkę (nie mówiąc o tym, że przydałoby się machnąć ze dwie :p).
A co do piłeczek: http://premiumgolf.pl/go/_info/?id=206
Sklep jest w Gdańsku, więc odpadną ci koszty przesyłki :)
Dzięki za linka. Zobaczę też w sportowym w centrum (który mam bliżej), a jakiś sprzęt golfowy tam jest.
Zapomniałem zapytać: co na zakupy powiedziała osoba po drugiej stronie smyczy? :)
Powiedziała że OK.
Dzień wcześniej sama sprawdzała rezultaty tamtych aukcji :-)
:)
Tamta osoba z drugiej strony smyczy teraz nie będzie się ograniczać na letnich wyprzedażach!! ;)
:D
I na co mi to było? ;-)
Niech ktoś teraz powie, że golf nie jest drogim sportem ;-)