Detox
Przeżyłem ośmiodniowy detox komputerowy.
Żyję.
Od łażenia po górach nogi mi się chyba skróciły. Teraz muszę odpocząć po urlopie.
Przeżyłem ośmiodniowy detox komputerowy.
Żyję.
Od łażenia po górach nogi mi się chyba skróciły. Teraz muszę odpocząć po urlopie.
Komentarze do wpisu
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
Mateusz Kozak
A mnie czeka czternastodniowy detox kobiecy.
Ale przeżyć jakoś trzeba..
29 lipca 2007, 19:58:28
Patryk
Ja w zeszlym roku przeżyłem ok 17 dni bez komputera i musze powiedziec ze po powrocie do domu nastepnego dnia dopiero wlaczylem…
zamiast gor proponuje „sport” dla bardziej leniwych – żeglarstwo -to jest detox elektroniczny…
29 lipca 2007, 20:39:15
Dodaj komentarz