Mam już umowę. Wczoraj zadzwonił wkurwier i pytał o której będę w domu. Potem dzielnie czekał aż przyjdę.
Na moje gderanie, że czemu tak późno, powiedział że on dzisiaj przesyłkę do ręki dostał. W ogóle wyglądał na zaskoczonego że wysłana w zeszłym tygodniu, ale przyjrzał się uważnie nalepce na kopercie i ze zdziwieniem stwierdził, że rzeczywiście i że nie próbuję go zrobić w konia.
W sumie nie miałem powodów, żeby mu nie wierzyć, ale i tak ta najgorsza firma kurierska trafiła na pierwsze miejsce mojej czarnej listy.
Jeszcze wspomniał, że nie rozumie dlaczego dopiero dzisiaj dostał przesyłkę, bo kiedyś to woził po trzydzieści przesyłek, a teraz to już tylko góra piętnaście. Wcale się nie dziwię, skoro firma ma motto dostarczamy przesyłki w ciągu siedmiu lat
Jak mi umowę z mBanku przysyłali to też szybkością kurier nie grzeszył, dziw, że jeszcze nie upadli :x
mBank czy ten śmieszny wkurwier?
mBank z tego powodu nie upadnie raczej. Poza kurierem moje kontakty z mBankiem są pozytywne. Niemniej należy ZAWSZE zgłaszać do banku takie traktowanie przez kuriera. Wtedy to wkurwier upadnie.
u mnie to kuier nawalał – zadzwonili w środę, że przesyłka jest w Kielcach i czy mogę odebrać z ich siedziby (sic!) a gdy powiedziałem, że nie to usłyszałem, że kurier jutro się skontaktuje. No i skontaktował się, tylko, że nie w czwartek, a w poniedziałek :|
Dziwne, że z DHL takich problemów nie ma – z komputronika laptopa przywieźli mi już na drugi dzień po wysłaniu.
Ja tak samo nie miałem nigdy problemów z Stolicą/UPS. Z Merlina zawsze przesyłka jest dostarczona tak szybko jak to tylko możliwe (czyli w następny dzień roboczy po nadaniu, tylko przed świętami przywieźli mi w sobotę).