Tigase Polska istnieje już miesiąc.
Jak minął? Znośnie. Chyba….
Przede wszystkim siedzę w domu. Nie jestem zwykle zbyt towarzyski, ale brak jakichś szurniętych twarzyczek wkoło i brak dwuznacznych żartów zaczyna doskwierać. Chyba będę musiał gdzieś odreagować. Tylko jeszcze nie wiem gdzie. Może na golfa pójdę...
Z drugiej strony nie spędzam 3h dziennie na dojazdy.
Co robiłem? Programowałem. No co ja mogłem innego robić? ;-) Cały miesiąc.
Oprócz programowania mógłbyś poodkurzać i obiad zrobić ;P
ROFL, jakbym moją żonę słyszał. Ech, tak to jest jak się w domu pracuje…
Ale w trakcie ustawowej przerwy w pracy oprócz patrzenia w sufit może zażyć odrobiny ruchu i poobierać ziemniaki ;)
no to zapraszam do nas ;)
plastic: wpadnę kiedyś na kawę i poplotkować
plastic: a wy tam też macie ziemniaki do obierania? ;)
mmalk: ziemniaki nie, ale sa fajne kolezanki :)
bmalkow: nie wyczulem zadnego entuzjazmu w Twojej wypowiedzi. czyzbys nas juz nie lubil ?:(
plastic: entuzjazm jest. Na pewno. Ale teraz, jakżeś wspomniał o koleżankach, to mi Żona bana nałoży :-(
zamkne w domu i klucze zabiore! ;)
no cóż :) jakoś Ci się uda :) może zacznij obierać te ziemniaki ?:)
plastic: gdybyś napisał „tak, mamy mnóstwo ziemniaków do obierania” to napewno bym go puściła ;)
A może niech dzisiaj na obiad ryż albo kasza będzie?
Mniej obierania ;-)
to ja proponuję kaszę gryczaną! bmalkow się ucieszy! ;P
mmalk: a mowilas mu, ze w kaszy gryczanej kazde ziarenko musi osobno obrac??? chyba nie :))))))
Kurcze, nawaliłam. Mam w domu tylko obraną kaszę!! ;)