Przygody z jamvm i gij
Pilne zadanie: sprawdzić czy aplikacja klienta będzie działała pod kontrolą maszyny wirtualnej jamvm
Niby proste. Zmieniam wywołanie w skrypcie na jamvm i uruchamiam:
gnu.xml.dom.ls.DomLSException: no root element: U+ffffffff at gnu.xml.dom.ls.DomLSParser.doParse(DomLSParser.java:320) at gnu.xml.dom.ls.DomLSParser.parse(DomLSParser.java:159) at gnu.xml.dom.ls.DomLSParser.parseURI(DomLSParser.java:175) at gnu.xml.dom.DomDocumentBuilder.parse(DomDocumentBuilder.java:165) at TestXMLParse.main(TestXMLParse.java:25)
Fajnie… Szukam i widzę że to wina starego Gnu Classpath. Biorę nowe i podmieniam.
To samo. Wrrrrrrrrr…..
No to może spróbuję innej JVM? Ok! Kaffe Ten sam błąd. No to podmiana biblioteki. Pomogło.
Dlaczego podmiana nie działa na jamvm???
Na szczęście aplikacja poszła bez proglemów z użyciem gij
Następnie napisałem prosty programik parsujący 60kb plik XML. Oto czasy wykonania:
sun java: 121ms
jamvm: wrrrrrrrrr
kaffe: 8370ms
gij: 6301ms
skompilowane gcj: 6303ms


Komentarze do wpisu
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
Jajcuś
Ten jamvm nie miał przypadkiem gdzieś głęboko wszytej tej wadliwej wersji GNU Classpath? Albo nie keszuje sobie gdzieś jakiś prekompilatów?
14 listopada 2008, 20:04:09
bmalkow
jamvm grzecznie mówi, że:
Boot Library Path: /usr/lib/classpath
Boot Class Path: /usr/share/jamvm/classes.zip:/usr/share/classpath/glibj.zip
więc tam tego szukałem
Przy starcie też mówi, że tam szuka
14 listopada 2008, 20:18:48
Dodaj komentarz