bezpieczeństwo

Jak to pewna firma hasła klientom nadawała

19 grudnia, 2009 o 09:45:07 Dodaj komentarz Poziom: 0 Permalink

Uruchamiałem sobie możliwość dostępu online do danych w pewnej firmie. W placówce firmy wypełniłem stosowny papierowy wniosek. Na samym końcu tego wniosku były kratki do wpisania hasła… Sześć kratek…

No to zacząłem generować sobie losowe hasło, składające się z duży i małych liter oraz cyfr.
Nawet nie wiedziałem, że tak ciężko jest wygenerować sobie tai ciąg ;)
Następnie pracownik firmy wziął ode mnie tą kartkę i pracowicie przepisywał literki "do komputera", pytając przy tym głośno "tutaj 'X' duże?".

Za mną oczywiście stało parę osób, które dokładnie to wszystko słyszały.

Miły pan podyktował mi jeszcze głośno i wyraźnie numeryczny "login" do systemu oraz poinformował, że jak będę chciał zmienić hasło to mam przyjść do placówki…
Wniosek z hasłem został "zabezpieczony zszywaczem" i odłożony do teczki.

Pocieszające było to, że hasło jednak można zmienić z poziomu systemu.

Na ulotce firmy też można fajne kawałki znaleźć:
Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Hasło jest znane wyłącznie Użytkownikowi to już czyste kłamstwo. A ten pan co je wpisywał?

Jak się można zorientować z obrazka, system przechowuje dane związane ze stanem zdrowia. Nie ma wyników badań, ale jest pełna historia wizyt i skierowań (do innych lekarzy i na badania).
Jak dla mnie FAIL!

Komentarze do wpisu

Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.

#

pim

To samo było w Erze. Pan oczekiwał, że powiem głośno i wyraźnie na cały salon hasło do mojego konta...

19 grudnia 2009, 09:48:07

#

pecet

Ale po co im twoje hasło? Zalatuje phishingiem dla mnie.

19 grudnia 2009, 10:08:34

Dodaj komentarz

Markdown ( szczegółowy opis znaczników ):
*em* | 1. lista 2. numerowana | * lista wypunktowana | _strong_ | [link](http://) | | > cytat.