Dry Stout
Wczoraj popełniłem piwo Dry Stout z zestawu CP. To moja druga warka z zacieraniem. Pierwszą, z brew-kita właśnie spożywam.
Zasyp
- Słód pilzneński 3 kg
- Słód monachijski 1 kg
- słód barwiący 0,2 kg
- jęczmień palony 0,3 kg
- Marynka 40g
- Safale S-04
- 63-61ºC 45'
- 73-71ºC 15'
- 78ºC mash out
- do objętości 25l
- 90'
- Marynka 40g 60'
Uzyskana wydajność fatalnie niska, bo 58%. Muszę popracować nad wysładzaniem. Podczas zacierania mieszałem praktycznie przez cały czas, więc tu nie mam sobie nic do zarzucenia.
Po wysładzaniu przeżyłem mały szok: pobrałem próbkę do aerometru i wyszło mi że mam 25 litrów wody o gęstości 5ºBlg. Najpierw w panice napisałem na forum, a dopiero później przyszło olśnienie: przecież w trakcie wysładzania najpierw spływa najgęstsze a potem coraz bardziej wodniste! Ja pobierałem próbkę z górnych warstw. Po zamieszaniu i ponownym pobraniu próbki już było lepiej: 9ºBlg


Komentarze do wpisu
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
Dentharg
Heh.. robiłem Stouta i brzeczka nastawna miała 11*Blg, ale kurcze wyszło bardzo słabe to piwo.. po 1 butelce zero szumu w głowie :/
20 września 2010, 12:14:25
zgoda
Ten będzie bardziej wytrawny. Nie wiem, czy po 45' scukrzania była jeszcze jakaś skrobia w zacierze, warto kapnąć parę kropel Lugola na koniec przerwy maltozowej, tak dla kontroli. ;)
A marną wydajnością się nie przejmuj, do efektów dochodzi się po jakimś czasie - mnie to zajęło 11 warek, dopiero przy #12 jakoś to wyszło (dzięki, Komoona). Byle nie przechmielić, ale i przechmielone da się wypić. ;)
22 września 2010, 09:47:11
bmalkow
Skrobi się pozbyłem na pewno. Po 45' było jej jeszcze trochę, po kolejnych 15' już nic. Bez próby jodowej nie skończę gotować :)
Poza tym w drugiej przerwie też skrobia jest zamieniana na cukry, lecz tych akurat drożdżęta nie lubią.
A co do wydajności… korzystałem z tych rad, ale i tak ni było efektów :(
22 września 2010, 09:56:10
zgoda
Ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć.
Wydaje mi się, że największy wpływ miało dokładne odmierzenie wody do wysładzania i delikatne mieszanie filtratu.
Weź sobie mój arkusz warzelnia.xls, wyliczy ci wszystko.
22 września 2010, 10:38:32
bmalkow
wziąłem, wziąłem :) Spokojna Twoja rozczochrana :)
Teraz mnie martwi, że mi to drożdże nie zaczęły pracy jeszcze :(
22 września 2010, 10:40:20
Dodaj komentarz